Archiwum dla 'warszawa'Kategoria

Warsztaty linuksowe na elbie

16 październik 2008

W tą sobotę o 13 serdecznie zapraszamy na kolejne warsztaty z linuksa. Pierwsze warsztaty były wyjątkowo ciekawe i fajne. Kto nie był – dużo stracił!
Tym razem zajmiemy się instalacją linuksa. Przyjrzymy się kilku najpopularniejsyzm dystrybucjom, omówimy przygotowanie dysku do instalacji oraz bezpieczny sposób zmiany systemu operacyjnego z windowsa na linuks.
Bardzo prosimy o przyniesienie własnych komputerów – oczywiście jeżeli isntieje taka możliwość. Jeżeli nie chcesz nic zmieniać na swoim laptopie, nie obawiaj się: uruchomisz sobie linuksa w wersji LIVE, która nie instaluje się na twardym dysku, ani nie powoduje żadnych zmian w konfiugracji komputera. Jeżeli chcesz wreszcie “przesiąść się” na linuksa – podczas warsztatów będziesz miał/a ku temu najlepszą okazję. Zapraszamy oczywiście też wszystkich którzy/które nie mają komputerów a są zainteresowani – przygotujemy kilka komputerów stacjonarych, które będą na miejscu czekały na wszystkich chętnych/chętne. Postaramy się aby każdy siedział przy osobnej maszynie.
Serdzecznie zapraszamy na skłot elba przy ul. Elbląskiej 9/11 w tą sobotę o 13. Przekaż dalej!
http://elba.bzzz.net/

Społeczne planowanie przestrzeni

18 czerwiec 2008

 Nic o nas bez nas, czyli rewitalizacja na Szmulkach i Michałowie

14 maja w XX L.O. im. B.Chrobrego, odbyło się się otwarte spotkanie z mieszkańcami Szmulowizny i Michałowa (północne dzielnice warszawskiej Pragi, potocznie zwane “Szmulkami”). Spotkanie, zorganizowane przez grupę studentów, poprowadził Karol Langie, członek inicjatywy PLaNetWAWA w ramach długofalowych działań o wspólnej nazwie „RAZEM: Szmulki i Michałów”. Celem działań jest zwiększenie możliwości decydowania mieszkańców o kształcie przestrzeni publicznych: parków, ulic, skwerów.

 

Inicjatywa PlaNet (Student Planning Network) narodziła się 11 lat temu gdy grupa studentów planowania miejskiego spotkała się w Portugalii,by wspólnie dyskutować nad problemami miast. Warszawska Grupa Lokalna, która zorganizowała kongres, powstała w 2006 roku  i swoją działalność rozpoczęła od zorganizowania publicznej debaty o osiedlach grodzonych oraz konferencji nt.: partycypacji społecznej i w kształtowania przestrzeni miejskiej. We wrześniu2007 grupa zorganizowała międzynarodowy kongres PlaNet na temat partycypacji społecznej w kształtowaniu przestrzeni publicznych, w ramach którego,    oprócz wykładów i dyskusji odbyły się liczne imprezy z udziałem mieszkańców Szmulek: zorganizowano koncert młodzieżowego kwartetu smyczkowego, warsztaty chodzenia na szczudłach, które miały sprowokować dzieci do spojrzenia na swoja okolicę z innej perspektywy.
   Właśnie doświadczenie  i refleksje wyniesione z kongresu zachęciły Karola Langie, studenta Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, by swoją pracę dyplomowa na temat udziału mieszkańców w planowaniu miast oparł na współpracy z mieszkańcami Szmulek. Liczy, że jego projekt stworzony na podstawie konsultacji społecznych, uda się w całości lub chociażby w części zrealizować w ramach programu rewitalizacji Pragi. W projekt jest zaangażowana także grupa studentów, m.in. Rafał Rudnicki, student socjologii, Mariusz Ciechoński, student animacji społeczno-kulturalnej.

Gdy mówimy o rewitalizacji trzeba mieć świadomość, że jest to coś więcej niż remont, to coś więcej niż stworzenie projektu zagospodarowania przestrzeni publicznej i zdobycia na jego realizacje funduszy. Tak naprawdę “odnawianie” to tylko jeden z elementów tworzących całość  tego, co nazywamy procesem rewitalizacji. Procesu, który powinien się opierać na takich zasadach jak: zasada harmonii z naturą, zasada harmonii z tradycją, która wynika z przekonania, że  społeczność wyraża się poprzez tworzoną przez siebie kulturę materialną,  zasada mówiąca o potrzebie tworzenia w przestrzeni publicznej miejsc, w których mieszkańcy mają możliwość spotykania się ze sobą, cieszenia się swoim towarzystwem oraz zasada dotycząca zagwarantowania mieszkańcom dostępu do nowych możliwości rozwoju. Są to ogólne zasady, wskazówki  zrównoważonego  rozwoju miast ale już one pokazują jak bardzo jest  to skomplikowany proces oraz, że sukces zależy od współpracy z mieszkańcami danego terenu.  Tylko poprzez cierpliwe wsłuchanie się w to, co mówią mieszkańcy, użytkownicy przestrzeni poddawanej rewitalizacji, i otwartą, szczerą dyskusję z nimi, architekt, urbanista, może poznać i zrozumieć tradycje i specyfikę danego miejsca.

“Ja sam, od początku praktyki zawodu architekta czy planisty, widziałem jak łatwo jest, siedząc za biurkiem, decydować o tym, jak mieszkańcy mają korzystać z przestrzeni miejskiej. Tymczasem tu staramy się odwrócić tę sytuację: to mieszkańcy mówią, czego by sobie życzyli, a ja zamieniam te życzenia na projekt. Wiedząc, że ludzie są różni, staram się pobudzić twórcze, pozytywne myślenie. Tu, na Szmulowiźnie jest tyle do zrobienia, że nie warto tracić czasu na konflikty. Planiści w całej Europie pracują tą metodą, którą określa się mianem partycypacji społecznej. W ten sposób można zachować tradycje i specyfikę danego miejsca, nie ograniczając jego rozwoju.” – opowiadał Karol Langie zebranym mieszkańcom, na majowym spotkaniu. Byli na nim obecni m.in. przedstawiciele wspólnot mieszkaniowych, lokatorzy mieszkań komunalnych, studenci, przedstawiciel  warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Dyskutowano na temat tego, co mieszkańcy chcieliby zmienić w swojej okolicy. Spotkanie zaczęło się od określenia problemów społeczności. W dyskusji wymieniono takie problemy jak: brak bezpieczeństwa, wandalizm, kwestia zorganizowania młodzieży wolnego czasu, brak miejsc, w których ludzie mogliby się spotkać i porozmawiać, problem parkowania przy bazylice, brak decyzji dotyczącej przyszłości zniszczonej willi Świętochowskiego na ul. Kawęczyńskiej, chaos urbanistyczny. Wśród pomysłów, które można by zrealizować na terenie skwerów mieszkańcy wymieniali:stworzenie kawiarni, centrum sąsiedzkiego, miejsca dla dzieci i młodzieży: place zabaw, tenis stołowy,biblioteka, ścieżki rowerowe. Na następnym zebraniu będziemy się zastanawiać jak z tych wszystkich pomysłów stworzyć projekt, który mógłby zostać przedstawiony koordynator ds. Rewitalizacji.

Poruszono także kwestie współpracy między władzami dzielnicy, a mieszkańcami. Jedna z uczestniczek spotkania stwierdziła:” Twierdzi Pan, że my jako mieszkańcy możemy stanowić grupę, która może mieć interes z miastem. Tyle, że my owszem możemy mieć interes z miastem , ale żeby jeszcze miasto chciało mieć interes z nami. Bo ja nie widzę tego, nie czuję. Mieszkam tutaj od pół roku, z grupą osób próbuję coś tutaj zmienić.Wystąpiliśmy z dość licznymi inicjatywami głównie dotyczącymi zagospodarowania terenu, uporządkowania parkowania przy ul.Kawęczyńskiej, zmiany stanu nawierzchni przy Wyższej Szkole Menadżerskiej, budowa spowalniaczy. Tylko jeden radny się z nami skontaktował, wsparł nasze inicjatywy. Mówił, że jest szansa, by wkrótce rozwiązać problem parkowania. Jest obietnica, że dzielnica wyznaczy teren na parking i dopilnuje, żeby tam były parkowane samochody. To na razie obietnica. Jeśli chodzi o nasze inne postulaty to otrzymaliśmy odpowiedz, która, nas głęboko rozczarowała. Wynika z niej, że na nic nie ma pieniędzy, a żeby cokolwiek móc zrobić trzeba wpisać to do wieloletniego programu inwestycyjnego. Odpowiedź ta wydaje mi się dziwna, bo przecież decyzji o postawieniu kamiennych donic, nie trzeba wpisywać do planu inwestycyjnego.” W czasie spotkania mieszkańcy przychylnie odnieśli się do idei planowania przestrzeni miejskiej w oparciu o konsultacje społeczne, dostrzegli także, że takie spotkania umożliwiają  sąsiedzką integracje.  Jednak  pojawiły się także wątpliwości: “My jako mieszkańcy dostrzegamy pozytywy takiego myślenia, które państwo reprezentują. Natomiast mamy wrażenie, ze tego rodzaju instrumenty nie przebiją się przez świadomość urzędniczą, która jest oparta na bardzo starych i skostniałych sposobach myślenia.”  Organizatorzy zebrania rozumieją  te obawy, jak zauważył Karol Langie;” W procesie rewitalizacji trzeba być przygotowanym, że należy  wychodzić trochę  tych ścieżek w urzędzie, trzeba wiedzieć co tam powiedzieć, z kim rozmawiać. Spotkanie organizatorzy uznali za udane, choć liczą,że na kolejnym pojawi się więcej osób.”Myślę, że mimo pewnych braków organizacyjnych i nie zrealizowania wszystkich zaplanowanych punktów, można uznać je za udane. Nawiązaliśmy pierwszy kontakt z mieszkańcami, poznaliśmy liderów lokalnej społeczności. Pozytywnie zaskoczyło mnie istnienie aktywnej wspólnoty lokatorskiej, na współpracę z którą mocno liczymy (szkoda, że reprezentuje ona głównie interesy mieszkańców nowych osiedli)” stwierdził po spotkaniu Mariusz Ciechoński, jeden z organizatorów.

o następnych etapach rewitalizacji będziemy regularnie informować

 Żródła

es. gazeta.ngo.pl  artykuł Joanny Orlik pt.:Czym rewitalizacja różni się od remontu

Książka  nt.: 11. Kongresu PlaNet Warszawa 2007 (książkę można znaleźć m.in w czytelni Centrum Inicjatyw Społecznych “Czarna Emilka” ul. Emilii Plater 15 Warszawa, w Bibliotece Społecznej im. Edwarda Abramowskiego, która jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 17 do 20. Biblioteka mieści się w lokalu Pracowni Społecznej na ul. Górskiego 3 lokal 59-klatka IV Warszawa. Mapkę jak dojść można znaleźć tutaj http://www.la.org. oraz na spotkaniach w ramach projektu ”RAZEM: Szmulki i Michałów”

 

IMPREZA BASKIJSKA

14 kwiecień 2008

Serdecznie zapraszamy na wykład Uniwersytetu Krytycznego poświęcony Krajowi Basków. Będziemy mieli przyjemność zaprezentować państwu film Baskijska piłka, który mówi o politycznych zawiłościach tego regionu. Następnie podyskutujemy o tym jak pokojowo można starać się o uzyskanie autonomii. Na koniec przeniesiemy się w świat baskijskiej muzyki punk – rockowej oraz ska, i tu mamy mała niespodziankę – koncert!

Wszystko to odbędzie się 20 kwietnia w siedzibie Fundacji Równości przy ulicy Marszałkowskiej 3/5 (pierwsze piętro). Start – godzina 16 !

wjazd: 5 zł

Biblioteka Społeczna im.Edwarda Abramowskiego

22 marzec 2008

Zapraszamy do korzystania z Biblioteki Społecznej im. Edwarda Abramowskiego, która jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 17 do 20. Biblioteka mieści się w lokalu Pracowni Społecznej na ul. Górskiego 3 lokal 59-klatka IV. Mapkę jak dojść można znaleźć tutaj http://www.la.org.pl/

Otwarcie Pracowni Społecznej

15 marzec 2008

Zapraszamy na pierwszy dzień działalności Pracowni po dłuższej przerwie. Pracowni Społecznej, która będzie, mamy nadzieję, pełnić funkcje lokalnego centrum inicjatyw: społecznych, politycznych i kulturalnych. Chcemy przy Waszej pomocy, stworzyć w niej przestrzeń otwartą dla działań oddolnych, krytyki społecznej, wymiany myśli i akcji politycznej.

Zapraszamy do zaznajomienia się ze zbiorami Biblioteki Społecznej im. Edwarda Abramowskiego, muzyką i literaturą niezależnego wydawnictwa hardcore/punk Refuse Records oraz dystrybucji anty-kapitalistycznej Ravachol.

Pracownię prowadzi kolektyw osób zaangażowanych w ruch anarchistyczny, feministyczny, inicjatywy pracownicze, lokatorskie i kontr-kulturowe a więc Lewicowa Alternatywa i Grupa Anarcho-Feministyczna a-fe i Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów

Otwarcie działalności we środę, 19 marca o 18.00 w Pracowni Społecznej, ul. Górskiego 3, lok. 59 – klatka VI.

http://www.la.org.pl/

Czym jest neoliberalizm?

5 luty 2008

9 lutego o godz.16 w czarnej emilce odbędzie się kolejny wykład Uniwersytetu Krytycznego. Spotkanie poprowadzi Ewa Charkiewicz

Czym jest neoliberalizm?

‘Wolny rynek’, kapitalizm,  czy też „powrót do Europy”  przyszedł do nas w drapieżnej neoliberalnej formie, w  momencie globalnego   wzrostu znaczenia  sektora  finansowego i  rozkwitu  neoliberalnego zarządzania, państwem, jednostką, społeczeństwem, firmami.   Zarówno „Europa” jak i ‘wolny rynek”  funkcjonowały jako regulatywne idealy, modele piękności, do których państwo i jednostki dostosywywały sie,  w zasadzie bez większego oporu.  Aby opór był możliwy, trzeba przede wszystkim nazwać  ’przeciwnika’, określić przyczyny  bólu społecznego.    W  dyskursie politycznym, w  tym także w dyskursach identyfikujących się  jako  lewicowe krytyk neoliberalizmu jest za mało, a w niektórych środowiskach np. neoliberalna trzecia droga  w wersji Tony Blair’a przedstawiana jest jako model dla nowej polskiej lewicy.  Prawie nie ma także analiz ukazujących  związki między konserwatyzmem a neoliberalizmem.

Neoliberalny pakiet reform wprowadzany jest za pomocą przymusu (warunek restrukturyzacji zadłużenia) jak i za pomocą technik perswazji, opartych na stylizowanym modelu rynku, gdzie wolny rynek przedstawiany jest jako samoregulujący sie doskonały mechanizm efektywnej alokacji zasobów, którego wdrażanie   zapewni powszechny dobrobyt. Takie rynki nie istnieją w rzeczywistości, funkcjonują natomiast jako regulatywne ideały (Butler), które wymuszają dostosowanie. Perswazyjny dyskurs wykorzystuje metafory choroby i zdrowia (np. redukcja wydatków socjalnych jest przedstawiana jako ‘uzdrowienie budżetu’), przedstawia argumenty np. na rzecz deformalizacji i uelastyczniania rynku pracy, jako jedyne rozwiązania nie do odrzucenia, – deregulacja jako czynnik automatycznie prowadzący do wzrostu ekonomicznego. Odnosząc sie do powszechnego urynkowienia  (rozszerzenia racjonalnosci ekonomicznej do sektorów publicznych) Foucault pisał o tym modelu jako o ‘permanentnym trybunale ekonomicznym’, gdyż wymaga on nieustannych interwencji prawnych (nowe ustawy, wzrastająca rola i zakres ingerencji sądów w regulację konfliktow biznesowych i społecznych).

Sesja składać się będzie z krótkiego wprowadzenia na temat neoliberalizmu jako (1) pakietu polityk ekonomicznych (dyscypliny fiskalne, reformy podatkowe, redukcja deficytu budżetowego, utrzymywanie niskiej inflacji,  zagwarantowanie praw własności, prywatyzacja,  liberalizacja handlu,  eliminacja barier dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych a także ‘odspołecznienie’ ubezpieczeń i liberalizacja prawa pracy), które przerzucają koszty funkcjowania rynków i wzrostu gospodarczego  na jednostki i gospodarstwa domowe,     oraz (2)  neoliberalizmu  jako projektu wdrażania powszechnego urynkowienia – przeobrażanie jednostki, gminy, szpitala, szkoły, państwa – aby funkcjonowały zgodnie ze źródłowym modelem przedsiębiorstwa. Dalszy ciąg sesji będzie zorganizowany na zasadzie pracy nad studiami przypadku. (Np.: konwergencja z euro;  reforma systemu opieki zdrowotnej;   projekt Konstytucji PiS z 2005, którego powrót na agendę jest promowany przez Senatora Gowina (PO)  i posła Ujazdowskiego (PiS)

Lektury:

Materialy na seminarium Foucault. Analityka transformacji. Sesja11. Co to jest neoliberalizm.

 http://www.ekologiasztuka.pl/seminarium.foucault/readarticle.php?article_id=88

Tadeusz Kowalik. Blaski i cienie transfromacji polskiej http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf

 

 

 

Zapatyzm- sposób budowania nowej rzeczywistości

3 luty 2008

Częstym błędem gdy się mówi o zapatystach jest podkreślania ich militarności. Mówi się tylko o ruchu powstańczym, o Marcosie, o którym często myśli się jak o przywódcy tego ruchu. Tymczasem oddziały powstańcze są tylko częścią wielkiego ruchu społecznego wyjaśnia Magda Grudzińska, która wspólnie z Maciejem Wiśniewskim w klubokawiarni Chłodna 25 opowiadała o zapatystach. Spotkanie, które odbyło się 19 stycznia jest już kolejnym wykładem, który odbył się w ramach warszawskiego Uniwersytetu Krytycznego. Jest on organizowany przez kolektyw Czarna Emilka. Zarówno Magda jak i Maciej, który jest korespondentem polskiej edycji “Le Monde Diplomatique”, wielokrotnie wyjeżdżali do Meksyku, dzięki temu mogli z bliska przyjrzeć się życiu mieszkańców Chiapas oraz zasadom według, których starają się funkcjonować. Kluczem do zrozumienia niezwykłości tego ruchu jest właśnie poznanie tych zasad, bo jak mówi Magda: ” To co jest najważniejsze u zapatystów to sposób budowania nowej rzeczywistości, sposób tworzenia autonomii”. Jednak nie tylko dlatego warto je lepiej poznać. Podstawowe reguły według, których działają zapatyści są uniwersalne i mogą posłużyć jako wskazówki dla wielu grup wolnościowych.

Rewolucję zaczyna się od słuchania.

Powstanie zapatystów wybuchło 1 stycznia 1994 roku. Jednak wszystko rozpoczęło się 10 lat wcześniej kiedy grupa meksykanów proklamowało powstanie Ejercito Zapatista de Liberacion Nacional-Zapatystowską Armię Wyzwolenia Narodowego. Grupa liczyła 6 osób… Za swój cel nie stawiała sobie oświecenia, wyzwolenia uciskanych mas, ale wysłuchanie ich i porozumienia się z nimi: “Nie przychodzili z prawdą objawioną, by uczyć innych, ale przychodzili by słuchać, by się od innych uczyć. Dlatego przez te 10 lat EZLN rosło w siłę” opowiada Magda.

Podstawą działań jest cierpliwość i praca

Zapatyści mają świadomość, że prawdziwe przemiany społeczne, głębokie i trwałe, wymagają czasu. Dlatego nie interesują ich działania, które przynoszą szybkie i efektowne, ale tym samym bardzo powierzchowne zmiany. Koncentrują się na mrówczej pracy u podstaw, jedynej według nich skutecznej metodzie. Zapatyści mówią, że czekali 500 lat od momentu rekonkwisty żeby móc próbować coś zmienić . Związku z czym nie ma co się spieszyć. Zmiany wymagają wieloletniej pracy i pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć”opowiada Magda i zauważa również “Często ludzie z kultury zachodniej, którzy przyjeżdżają do Chiapas, odnoszą wrażenie, że tam nic się nie dzieje, że panuje tam jakiś marazm. Jeśli jednak popatrzymy na Chiapas z perspektywy czasu widzimy jak wiele udało się zmienić. Pomyślcie o tym, że w miejscach gdzie nie było jakichkolwiek szkół, gdzie większość Indian zawsze było analfabetami nagle zaczęły powstawać podstawówki i gimnazja” Powstają nie tylko szkoły, ale także szpitale, przychodnie, zakładane są spółdzielnie. Warto tutaj wspomnieć, że do szkół zapatystowskich uczęszczają także dzieci rodziców, którzy nie należą do organizacji zapatystowskich. W zapatystowskich podstawówkach i gimnazjach, w przeciwieństwie do typowych szkół meksykańskich, każde dziecko jest szanowane. Właśnie dlatego rodzice posyłają do nich dzieci. Te szpitale, szkoły, spółdzielnie są dowodem, że autonomia zapatystów to nie walki powstańców, ale przede wszystkim ciężka praca. Pamiętam jak parę lat temu przyjechałam raz do Chiapas-opowiada Maciej- Rozmawiałem z zapatystą i zapytałem się go co dla niego oznacza autonomia. Zastanowił się chwile i  odpowiedział: Wiesz ja nie bardzo znam słowo “autonomia”, ale powiem ci jak pracujemy. Jeśli powiesz, że to jest autonomia to będziesz miał swoją autonomię

Przemiany idą od dołu ku górze. Idee muszą same zrodzić się wewnątrz społeczeństwa, a nie być narzucone z zewnątrz.

Zapatyści wielokrotnie powtarzają, że bardzo im zależy by rewolucja społeczna, do której dążą była jak najbardziej “ich”. Dlatego w zakładanych przez nich szkołach uczą jedynie nauczyciele-Indianie, dlatego w ich szpitalach oprócz typowych, konwencjonalnych metod leczenia stosuje się także metody niekonwencjonalne oparte na wiedzy Indian, dlatego także zapatyści podejmują decyzje na drodze konsensusu, poprzez rozmowę wszystkich ze wszystkimi-czyli tak jak to się robiło w tradycyjnych plemionach indiańskich. W ten sposób pragną oni zerwać ze stereotypowym myśleniem o Indianach jako tych, biednych, głupich i dyskryminowanych, którym ktoś musi pokazać jak mają żyć, których trzeba oświecić i wyzwolić. Ruch zapatystowski dobitnie powiedział, że Indianie mają swoją mądrość, wiedzę, wartości i tradycję. Są dorosłymi ludźmi, którzy są w stanie sami kreować swoją rzeczywistością i nikt nie musi ich tego uczyć. Wiedzą, że w swoim dążeniu do zmiany rzeczywistości popełniają błędy, ale chcą mieć prawo do tych błędów. Ruch zapatystowski bardzo silnie nawiązuje do tradycji indiańskiej, ale nie robi tego w sposób bezkrytyczny. Sprzeciwiają się dyskryminacji kobiet, która jest obecna w konserwatywnych środowiskach indiańskich. Z powyższą zasadą bardzo silnie związana jest pokora i posłuszeństwo wobec woli społeczeństwa. Właśnie pokorą i posłuszeństwem wobec woli społeczeństwa kierowali się powstańcy rezygnując z dalszej walki militarnej i ogłaszając jednostronne zawieszenie broni(które może być złamane jedynie w przypadku ataku ze strony wojsk rządowych). Po wydarzeniach z 1 stycznia 1994 roku, ludność meksykańska demonstrowała na ulicach wyrażając poparcie dla powstańców, wyraziła jednak także sprzeciw wobec grożącej wojny domowej. Ludność chciała zmian, ale uzyskanych dzięki pokojowym działaniom. Przez 10 lat Zapatyści przygotowywali się do walki militarnej, mimo to ogłaszają jednostronne zawieszenie broni i rozpoczynają poszukiwania innej drogi do osiągnięcia swojego celu, jakim jest zbudowanie prawdziwej autonomii indiańskiej. Czyli robią dokładnie to czego oczekują od nich ludność Chiapas

Solidarność naszą bronią

Chociaż zapatyści podkreślają, że nie potrzebują nikogo kto będzie im mówił jak mają działać, są jednak bardzo otwarci na współpracę ze społecznością międzynarodową. Wiadomo, że jeśli chce się coś osiągnąć nie mając przewagi ani w sensie militarnym ani w sensie społecznym, to trzeba się na czymś oprzeć. Zapatyści postanowili się oprzeć na społeczeństwie obywatelskim. Dlatego zaczęli zapraszać ludzi by przyjeżdżali do zapatystowskich miejscowości, wiosek. By na własne oczy zobaczyli co tam się dzieje i by zdecydowali czy chcą to popierać. Obecność cudzoziemców, członków międzynarodowych organizacji, dziennikarzy na terenie Chiapas jest także kordonem bezpieczeństwa, który ogranicza bezprawne działania wojsk rządowy. Założono także szkołę dla cudzoziemców, w której Indianie z Chiapas uczą języka hiszpańskiego. Dochód z niej przeznaczony jest na rozwój szkolnictwa. Zapatystowska partyzantka była pierwszą, która do komunikacji z społecznością międzynarodową używała internetu. Obecny ruch antyglobalistyczny nie istniałby bez Chiapas- twierdzi Magda W Chiapas odbyło się pierwsze międzynarodowe spotkanie ludzi, którzy sprzeciwiali się neoliberalnej polityce. Właśnie w Chiapas poznali się ludzie, którzy później zawiązali Peoples’ Global Action, tam poznali się także ci, którzy protestowali w Seattle.

Rewolucjoniści z Chiapas mają jeszcze dużo pracy przed sobą. Chociażby w kwestii szkolnictwa, służby zdrowia czy w sprawie dyskryminacji kobiet wciąż muszą dużo zrobić. Muszą się zmierzyć z działaniami rządu, które zmierzają do rozbicia ruchu zapatystowskiego. Po za tym, oprócz bycia zapatystami, którzy walczą o lepszą rzeczywistość, są także po prostu ludźmi, którzy popełniają błędy, którym nie wszystko zawsze wychodzi. Mimo to, jeśli się spojrzy na to co już udało im się zrobić, nie sposób nie docenić ich pracy.

zbiórka dla Czeczenów

24 styczeń 2008

Przez ostatni miesiąc zbieraliśmy ubrania, zabawki, słodycze i artykuły spożywcze dla rodzin uchodźców. Z zebranych rzeczy udało się przygotować paczki dla 250 dzieci. mieszkających w warszawskim ośrodku dla uchodźców. Po za tym przygotujemy także paczki z jedzeniem dla rodzin uchodźców, które mieszkają poza ośrodkiem (ich sytuacja materialna jest bardzo trudna).
Serdecznie dziękujemy wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób wsparli naszą zbiórkę.

Kolejne spotkania w ramach UK

24 styczeń 2008

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych i niezainteresowanych na kolejne spotkania w ramach Uniwersytetu Krytycznego. Jeśli możecie przekarzcie to info znajomym, może oni również zechcą przyjść na te spotkania.

26.01.2008 Czarna Emilka godzina 16.00 ul. Emilii Plater 15 (lokal w suterenie w głębi podwórka, za figurą Jezusa).

Partycypacja w przestrzeni- Przestrzeń, architektura, planowanie przestrzenne. Jak mieszkańcy mogą wpływać na kształt swojego miasta, na to ile będzie parków, parkingów, ulic, sklepów, kin itd. Jak one będą wyglądały. Uczestnictwo mieszkańców w procesach planistycznych ma swoją długą historię, którą warto poznać. Jakie możliwości otwiera przed mieszkańcami umożliwienie im współdecydowania o kształcie ich sąsiedztwa, dzielnicy, miasta? Jakie są mechanizmy procesu partycypacji w kształtowaniu przestrzeni miasta? Zapraszamy na spotkanie i dyskusję na powyższe tematy.

02.02.2008 Infoszop godzina 16.00 ul. Targowa 22. Ekonomia uczestnicząca Jeśli nie poznasz alternatywy nie masz prawa wierzyć w TINA. Wielu mówi, że dla obecnej rzeczywistości społeczno-ekonomicznej nie ma alternatywy, czyżby? Ekonomia uczestnicząca lub parecon (od ang. par-ticipatory econ-omics), to system proponowany jako alternatywa dla innych systemów takich jak kapitalizm i koordynatoryzm, pochodzący z prac radykalnych teoretyków Michaela Alberta i Robina Hahnela. Parecon rozwija się od lat osiemdziesiątych XX. wieku. W ramach Uniwersytetu Krytycznego zapraszamy do dyskusji nad ekonomiczno wolnościową alternatywą dla XXI kapitalizmu. Nie musisz się z tym zgadzać ale powinieneś/powinnaś zapoznać jeśli chcesz uważać się za osobę świadomą możliwości. Zapraszamy. Naszą gospodarkę tworzymy sami.

Zapatyści – historia i teraźniejszość!

15 styczeń 2008

19 stycznia o godz. 16 tym razem w klubokawiarni Chłodna 25 zapraszamy na kolejny wykład w ramach Uniwersytetu Krytycznego poświecony – Zapatystom z Meksyku. O tym najbardziej niezwykłym współczesnym ruchu rewolucyjnym opowiedzą Magda Grudzińska oraz Maciej Wiśniewski. Wykład i dyskusję poprzedzi pokaz niezależnego filmu amerykańskiego „Zapatyści” (55 min.)

Notka o zaproszonych gościach:

Magda Grudzińska – wielokrotnie wyjeżdżała do Meksyku, ostatni raz w latach   2001-2002, wtedy też nawiązała bezpośrednie kontakty z zapatystowskimi społecznościami. Od tamtej pory uczestniczyła w spotkaniach  w wielu miejscach Polski, opowiadając o walce meksykańskich Indian o autonomię i o
 tym, dlaczego zapatyzm również dla nas może być inspirujący. Dzięki współpracy wielu ludzi udało się również zorganizować kilka akcji, z których dochód przekazany został na wsparcie zapatystowskiego autonomicznego szkolnictwa, służby zdrowia i spółdzielczości w stanie Chiapas.

Maciej Wiśniewski - politolog, korespondent polskiej edycji “Le Monde Diplomatique” w Meksyku, współpracownik organizacji pozarządowych w stanie Chiapas, autor wielu prac z zakresu przemian społecznych w Ameryce Łacińskiej w XIX i XX wieku.

Wstep do Zapatyzmu

Wybuch zapatystowskiego powstania 1 stycznia 1994 roku w stanie Chiapas odbił się szerokim echem zarówno w całym Meksyku, jak i na świecie. Nigdy jeszcze żadna latynoska guerilla nie stała się tak znana, ani tak popierana. Wpłynęło na to wiele czynników: przede wszystkim wyjątkowość zapatystów – jest to pierwsza guerilla, która nie walczy o przejęcie władzy. Jednym z ich głównych haseł jest: „Todo para todos, para nosotros nada” czyli „Wszystko dla wszystkich, dla nas nic”. Pierwsza odezwa EZLN czyli zapatystowskiej armii (skrót od Ejército Zapatista de Liberación Nacional – Zapatystowska Armia Wyzwolenia Narodowego), wypowiadająca wojnę meksykańskiemu rządowi, została zatytułowana „¡Ya basta!”, „Już dość!” – dość biernego siedzenia, czekania na zmianę, która nigdy nie następuje, dość przyzwalania na poniżenie i wyzysk, dość milczenia. Hasło to szybko stało się znakiem rozpoznawczym nie tylko meksykańskich zapatystów, ale także wszystkich, którzy buntują się przeciwko neoliberalizmowi i źle pojętej globalizacji. Bo, jak mówi José Saramago, Chiapas jest wszędzie, wszyscy żyjemy w Chiapas i zapatystą może być każdy, nie trzeba do tego zakładać kominiarki i wyjeżdżać do Meksyku.

Bycie zapatystą oznacza niezgodę panujący stan rzeczy, na niesprawiedliwość i obojętność. EZLN w swoich manifestach mówi o tym, że chce jedynie zadawać pytania, a odpowiedzi powinien każdy poszukać sam. Odpowiedzi te będą różne, tak jak wszyscy jesteśmy różni, ale pytania są zawsze te same.

A wszystko zaczęło się od zainstalowania się w Chiapas na początku lat osiemdziesiątych grupy „zawodowych rewolucjonistów” ze stanu Monterrey na północy Meksyku. Tak wspomina te pierwsze chwile Wice-komendant Marcos: grupa „oświeconych”, która przybywa z miasta, aby „wyzwolić” wyzyskiwanych i znajduje się w sytuacji, gdzie przy zetknięciu się z rzeczywistością indiańskich społeczności wydawaliśmy się nie tyle „oświeconymi”, co błędnymi ognikami. Ile czasu zajęło nam dostrzeżenie, że powinniśmy najpierw nauczyć się słuchać, a potem mówić? Nie jestem pewny, nie stało się to szybko, wydaje mi się, że co najmniej jakieś dwa lata. Innymi słowy, to co w 1984 było rewolucyjną guerrillą w klasycznym stylu (zbrojne powstanie mas; przejęcie władzy; odgórne ustanowienie socjalizmu; wiele pomników oraz imiona bohaterów i męczenników, gdzie się tylko da; czystki itd., wreszcie: doskonały świat), około 1986 było już grupą zbrojną, z przewagą ludności tubylczej, słuchającą z uwagą i ledwie co bełkoczącą swoje pierwsze słowa przy nowym nauczycielu – indiańskich ludach. Gdy słuchając nauczyli się nareszcie mówić na nowo, dopiero wtedy znaleźli posłuch. Nauczyli się też jeszcze jednej ważnej rzeczy: w społecznościach indiańskich wszystko zaczyna się „od dołu”, nic „od góry”. Tak też zapadła decyzja o rozpoczęciu powstaniu, w powszechnych naradach i głosowaniach została wybrana data. I nie jest przesadą stwierdzenie, że 1 stycznia 1994 zapoczątkował nowy etap historii, przynajmniej dla wolnościowców na całym świecie. Bez Indian z Chiapas nie byłoby hasła „Inny świat jest możliwy”, nie byłoby ruchu alterglobalistycznego – a przynajmniej na pewno inaczej by to wyglądało. Dzięki nim pojawiły się nowe drogi i nadzieja. Powstańcy w czarnych kominiarkach, mizernie uzbrojeni (niektórzy z atrapami karabinów, wystruganymi z drewna), odważyli się rzucić wyzwanie triumfalnemu pochodowi przez świat polityki neoliberalnej (1 stycznia 1994 wchodził również w życie układ NAFTA o wolnym handlu miedzy USA, Kanadą i Meksykiem). Słowo stało się najsilniejszą bronią Zapatystów. Z tym słowem, używając jako pierwsi internetu na taką skalę i w takim celu, dotarli do najrozmaitszych zakątków ziemi, przypominając o rzeczy podstawowej: że bez solidarności i bez wzajemnej współpracy nikomu nic się nie uda. I dlatego, gdy po 12 dniach walki zdecydowali się na zawieszenie broni i wstąpienie na drogę pokojowego dialogu, zwrócili się do – tak zwanego przez nich – „sociedad civil”, międzynarodowego społeczeństwa obywatelskiego, z prośbą o wsparcie. Pomoc nadeszła, w najróżniejszych formach: ekonomicznej, edukacyjnej, szkoleniowej, medycznej, przyjechali obserwatorzy pokojowi… Dzięki temu udaje się dziś urzeczywistniać w Chiapas „zapatystowski sen” – indiańską autonomię. Powstają dziesiątki autonomicznych szkół z indiańskimi nauczycielami, kliniki, przychodnie, setki mniejszych i większych spółdzielni i kooperatyw, niezliczone ilości pomysłów i inicjatyw, mnóstwo sukcesów i jeszcze więcej błędów. Priorytetami są prawa kobiet oraz rozwój świadomości ekologicznej. Obok „mandar obedeciendo” (rządzić, będąc posłusznym), jednym z najważniejszych zapatystystowskich haseł jest: „Chcemy świata, który pomieści wiele światów”. Zapatyzm otwiera przestrzeń tak szeroką, że każdy, kto chce, może się w niej zmieścić.

Krótkie omówienie filmu:

Zapatyści” czas: 55 minut

Film firmowany przez Big Noise, a wyprodukowany przez niezależną wytwórnię Rebel Works w koprodukcji z Media Boutique. Jest częścią projektu studentów z USA, z którego cały dochód przeznaczony jest na pomoc humanitarną dla Chiapas.

Film opowiada o kontekście wybuchu zapatystowskiego powstania, walkach z rządową armią i o prześladowaniach ludności cywilnej, o masakrze w Acteal. Zawiera fragmenty tekstów i przemówień Wicekomendanta Marcosa, Majora Any Marii oraz wypowiedzi Komendantów: Tacho, Zebedeo i Davida, komentarze Zacka de la Rocha z Rage Against the Machine, Noama Chomskiego, obrońców praw człowieka, a także relacje „zwykłych” Zapatystów, meksykańskich Indian ze stanu Chiapas.